A wszystko zaczęło się…
1, 10, 11, 12, 13, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9q, Bez kategorii, a, b, c, d, e, f, g, h, i, j, k, l, m, n, o, p, r, s, t, u, v, w, x, y, z czerwiec 16th, 2008Tak więc pewnego słonecznego dnia będąc na rybach dostałem telefon z pracy iż mam przyjechać na poważną rozmowę do firmy – oczywiście zostawiłem hobby i jak najszybciej udałem się do firmy. Pracowałem w biurze rachunkowym Gdańsk. Szef mnie zwolnił po czym długo nie mogłem się pozbierać psychologicznie – na szczęście miałem skromną rentę toteż nie musiałem się martwić o przeżycie. Po kilku rozmowach ze znajomymi którzy mnie zmotywowali postanowiłem wziąć się w garść i POSTAWIĆ NA SWOIM. Czyli zrobić tak by nikt mnie już nigdy nie zwolnił za darmo, a bym ja był kowalem własnego losu i tak też zrobiłem. Napisałem biznes plan, przeliczyłem oszczędności, pomyślałem troszkę nad kredytami itp. Przedstawiłem bankom mój biznes plan oraz poszukałem troszkę w Internecie na temat dofinansowań.
Ostatnie Komentarze